Zaduszki Jazzowe Narodowej Orkiestry Dętej zachwyciły publiczność
W lubińskim Centrum Kultury Muza wspomnienie wybitnych polskich twórców przybrało jazzową formę. Na scenie pojawiła się ponad 35-osobowa orkiestra dęta oraz dwoje wokalistów, a sala zapełniła się do ostatniego miejsca. Koncert zakończył się owacjami publiczności.
Projekt „Dźwięki Pamięci – Zaduszki Jazzowe” połączył zadumę nad dorobkiem nieżyjących artystów z energią nowych wykonań. Narodowa Orkiestra Dęta pod dyrekcją Tomasza Kaniewskiego sięgnęła po kompozycje Zbigniewa Wodeckiego, Andrzeja Zauchy, Krzysztofa Komedy, Felicjana Andrzejczaka i Jerzego „Dudusia” Matuszkiewicza. Partie wokalne wykonali Dorota Miśkiewicz oraz Jasiek Piwowarczyk.
Znane melodie otrzymały jazzowe opracowania, w których znalazło się miejsce zarówno na wzruszenie, jak i improwizację. Dla Miśkiewicz repertuar miał również osobisty wymiar: przywoływał pamięć o twórcach, do których wokalistka zachowuje ciepłe uczucia. Jak podkreślała, wartość ich muzyki sprawia, że kolejne pokolenia wciąż mogą ją odkrywać.
Jazzowe wyzwanie dla orkiestry dętej
Za pomysłem koncertu stał Seweryn Graniasty, saksofonista Narodowej Orkiestry Dętej. Zależało mu na pokazaniu szerokich możliwości zespołu: od subtelnego, cichego brzmienia po mocne, swingujące fragmenty. Jego pełne ekspresji partie solowe spotkały się z długimi oklaskami.
Sam muzyk zwracał uwagę, że jazz wykonywany przez orkiestrę dętą to rzadkość. Nie wykluczył przy tym, że lubiński zespół wróci jeszcze do takiego repertuaru.
Przygotowanie rozbudowanego składu do gry w jazzowej stylistyce wymagało od muzyków szczególnej pracy nad rytmem i swobodą interpretacji. Tomasz Kaniewski wskazywał, że dotyczy to zwłaszcza swingu i muzyki rozrywkowej, które stawiają przed wykonawcami klasycznymi inne wymagania. Dyrygent uznał reakcję słuchaczy za sygnał, że zespołowi udało się sprostać temu zadaniu.
Pierwsze spotkanie z Dorotą Miśkiewicz
Lubieński wieczór był debiutem wokalistki we wspólnym występie z Narodową Orkiestrą Dętą. Miśkiewicz doceniła kunszt instrumentalistów, aranżacje oraz staranność wykonania. Zwróciła też uwagę na umiejętność zachowania równowagi: mimo dużej liczby wykonawców zespół potrafił zabrzmieć potężnie, a zarazem pozostawić solistce miejsce na własną interpretację.
Entuzjastyczne przyjęcie koncertu pokazało, że wspomnieniowy program nie musi ograniczać się do nostalgii. Jazzowe aranżacje, improwizacje i utwory ważnych polskich twórców stworzyły wieczór pełen emocji, a orkiestra zaprezentowała się w repertuarze wymagającym od niej nowej muzycznej swobody.
Źródło: Urząd Miejski w Lubinie
