Spór o podziemny podatek. Gminy Zagłębia Miedziowego mogą stracić ponad 100 mln zł
Budżety samorządów na terenie Zagłębia Miedziowego stanęły przed ryzykiem poważnych korekt. Spór o opodatkowanie infrastruktury znajdującej się pod ziemią może przełożyć się na utratę dochodów lub konieczność zwrotu KGHM ponad 104 mln zł za lata 2025–2026. To na razie wstępne szacunki, ale ich skala budzi obawy o lokalne inwestycje i usługi.
Największe uszczuplenia za 2025 r. przewidują Polkowice, które mogą stracić co najmniej 18 mln zł. W Grębocicach mowa o około 16 mln zł, a w Jerzmanowej o 10 mln zł. Dla miasta Lubina szacunek wynosi 3,5 mln zł. W gminach wiejskich Radwanice, Lubin i Rudna korekty mogą sięgać od 500 tys. do 2 mln zł.
Łącznie ubytek za 2025 r. oceniany jest na około 52 mln zł. Podobnej wielkości kwoty przewiduje się za kolejny rok. Ostateczny rachunek będzie jednak wymagał ponownego przeliczenia należności z uwzględnieniem rozstrzygnięcia Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Co zmieniło się w rozliczeniach za kopalnie?
Przez lata KGHM Polska Miedź S.A. płaciła podatek od nieruchomości związany z podziemnymi instalacjami i konstrukcjami w kopalniach. Dochody trafiały do siedmiu samorządów: miasta Lubina oraz gmin Lubin, Rudna, Polkowice, Grębocice, Jerzmanowa i Radwanice. Wcześniejsze zasady rozliczeń kształtowało orzecznictwo sądów oraz Trybunału Konstytucyjnego.
Nowy etap sporu rozpoczął się wraz ze zmianą ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, obowiązującą od 1 stycznia 2025 r. Zmieniona definicja budowli wymaga, by obiekt powstał w wyniku robót budowlanych, do których stosuje się Prawo budowlane. Jednocześnie ustawodawca wyłączył z opodatkowania wyrobiska górnicze, czyli wydrążone w skale korytarze i komory.
KGHM uznała, że podziemna infrastruktura nie spełnia tego warunku. Spółka wskazuje, że prace w kopalniach podlegają Prawu geologicznemu i górniczemu, a nie Prawu budowlanemu. W jej ocenie oznacza to brak podstaw do naliczania podatku od takich obiektów.
Rozbieżne stanowiska i skutki dla gmin
Inaczej przepisy odczytuje Ministerstwo Finansów i Gospodarki. Według resortu zwolnienie obejmuje same wyrobiska, lecz nie obiekty umieszczone w ich wnętrzu. Jeśli dany obiekt odpowiada ustawowym warunkom budowli, powinien być opodatkowany zarówno pod ziemią, jak i na powierzchni. Wojewódzki Sąd Administracyjny stanął jednak po stronie KGHM, a NSA oddalił skargi kasacyjne samorządów.
Zmiany miały uporządkować przepisy, a nie ograniczać wpływy lokalnych władz. Ministerstwo przyznało zarazem, że nie oszacowało ich finansowych konsekwencji dla samorządów. Na razie nie zapowiada nowelizacji; działania przewiduje w sytuacji, gdy poszczególne gminy będą stosowały przepisy w różny sposób.
Dla mieszkańców znaczenie będzie miało to, jak duży okaże się ostateczny ubytek dochodów. Mniejsze wpływy mogą ograniczyć zakres usług i inwestycji, a niepewność utrudnia planowanie wydatków na kolejne lata. Zwłaszcza mniejsze gminy mogą zostać zmuszone do zmiany budżetowych założeń i odstąpienia od części zaplanowanych przedsięwzięć.
Źródło: Urząd Miejski w Lubinie
