Przy pierwszym spotkaniu pałac w Szklarach Górnych robi wrażenie budynku, który widział już wszystko: średniowieczne początki, barokowy rozmach, neobarokową przebudowę dla zamożnego rodu przemysłowców i powojenną, bardziej prozaiczną funkcję instytucji publicznej. Gdy stanąć na dawnym dziedzińcu i spojrzeć na fasadę, łatwo wyobrazić sobie powóz zatrzymujący się przed kamiennymi schodami, eleganckich gości wysiadających wśród gwaru służby i zapachu koni, a potem – nagłe pęknięcie historii w 1945 roku i zupełnie nowy rozdział w dziejach rezydencji. Ta mieszanka arystokratycznej przeszłości i nieco surowej teraźniejszości sprawia, że miejsce ma bardzo osobliwy urok, który najlepiej czuć podczas powolnego spaceru po parku i obchodzenia pałacowych elewacji z różnych stron.
Położenie i pierwsze wrażenie
Szklary Górne leżą około 9–10 km na północny zachód od Lubina, w niewielkiej, ale dobrze skomunikowanej wsi, gdzie pałac stanowi centralny punkt założenia przestrzennego. Już wjeżdżając do miejscowości, można dostrzec drzewostan parku, który tworzy zieloną oprawę dla jasnej bryły rezydencji; zabudowa wiejska zderza się tu z monumentalną architekturą dawnej siedziby rodowej, co daje mocne poczucie kontrastu. Z bliska szczególnie uwagę zwraca szeroki podjazd przed fasadą – miejsce dawnego mostu nad fosą – który otwiera perspektywę na reprezentacyjne skrzydło pałacu, dziś już pozbawione dawnego gwaru, ale wciąż czytelne w swojej osiowej kompozycji.
Zarys najstarszych dziejów miejsca
Zanim w Szklarach Górnych stanął obecny pałac, funkcjonowała tu siedziba o charakterze obronnym, pełniąca rolę strażnicy, powiązana z lokalnymi strukturami książęcymi. Dzisiejsza rezydencja wyrasta z długiej tradycji majątku rycerskiego, którego początki sięgają średniowiecza, a kolejne stulecia przyniosły przekształcenia dostosowujące założenie do zmieniających się potrzeb właścicieli. W XVI i XVII wieku dobra te pozostawały w rękach rodu von Glaubitz, a ówczesna siedziba miała jeszcze bardziej obronny, zamkowy charakter, otoczony fosą i wpisany w krajobraz dawnej strażnicy granicznej.
Barokowa rezydencja hrabiego z Lotaryngii
Na początku XVIII wieku nastąpił przełom: majątek nabył hrabia Johann Heinrich d’Hautois de Bronne, pochodzący z Lotaryngii, który postanowił stworzyć tutaj reprezentacyjną siedzibę rodową na miarę ówczesnych ambicji i pozycji. W latach około 1715–1725 na miejscu wcześniejszego dworu wzniesiono okazały, barokowy pałac według projektu znanego śląskiego architekta Johanna Blasiusa Peintnera, co sytuuje obiekt w kręgu najciekawszych realizacji barokowych regionu. Nowa rezydencja stanęła na planie wydłużonego prostokąta i została otoczona szeroką, czworoboczną fosą, co podkreślało zarówno prestiż, jak i ciągłość z wcześniejszym, bardziej obronnym założeniem.
Przed fasadą frontową ukształtowano dziedziniec, zamknięty z boków budynkami bramnymi, a główny wjazd poprowadzono od wschodu przez bramę oraz kamienny most przerzucony nad fosą – rozwiązanie typowe dla barokowych rezydencji o lekkim, „zamkowym” sznycie. Całość tworzyła reprezentacyjny układ, w którym pałac, dziedziniec i park przenikały się, budując teatr codzienności rodowej: przyjazdy gości, polowania, uroczyste wyjazdy i codzienne życie właścicieli splatały się tu z przemyślaną scenografią architektoniczną.
Ród Clairon d’Haussonville i zmiany właścicieli
Hrabia d’Hautois de Bronne, nie mając bezpośrednich potomków, przekazał pałac wraz z dobrami bratankowi z rodu Clairon d’Haussonville, który utrzymał rezydencję w rodzinnych rękach przez ponad sto lat. W XVIII i na początku XIX wieku pałac funkcjonował jako klasyczna siedziba ziemiańska, a kolejne pokolenia rodu dbały o utrzymanie założenia, dostosowując je do zmieniających się trendów, ale bez radykalnych ingerencji w pierwotną barokową kompozycję. Dopiero po 1833 roku majątek zaczął częściej zmieniać właścicieli, co było zjawiskiem typowym dla wielu śląskich posiadłości w XIX wieku, kiedy przemiany gospodarcze i społeczne wpływały na strukturę własnościową ziem.
Von Ballestremowie – przemysłowcy i nowa epoka pałacu
Kluczowy dla obecnego wyglądu rezydencji był rok 1899, kiedy pałac z posiadłością nabyła zniemczona rodzina włoskiego pochodzenia – von Ballestrem, związana z przemysłem Górnego Śląska i majątkiem w Pławniowicach. To właśnie pod ich rządami obiekt przeszedł głęboką modernizację i rozbudowę, odzwierciedlając ambicje rodu oraz modę na historyzujące, neobarokowe formy, bardzo popularne na przełomie XIX i XX wieku.
Inicjatorem przebudowy był hrabia Franz von Ballestrem, który około 1900 roku zainicjował prace nadające pałacowi obecny, bardziej rozbudowany, neobarokowy charakter. Zlikwidowano wówczas część barokowej fosy, a od frontu wprowadzono szeroki podjazd z balustradą, na której ustawiono dwa charakterystyczne lwy – detal przyciągający wzrok i pełniący rolę symbolicznych strażników rezydencji. Około 1910 roku założenie poszerzono o dwa symetryczne skrzydła boczne, dzięki czemu bryła pałacu nabrała jeszcze większej monumentalności, a elewacje zyskały bardziej rozbudowany, reprezentacyjny rysunek.
Architektura pałacu – jak wygląda dziś
Obecna sylweta pałacu w Szklarach Górnych jest efektem wspomnianych przekształceń: barokowy trzon został ubrany w historyzującą, neobarokową szatę, a do korpusu dostawiono boczne skrzydła, które wydłużyły całą bryłę. Od frontu dominuje centralny ryzalit z reprezentacyjnym wejściem, które dawniej obsługiwane było przez szeroki podjazd, tworzący efektowną scenę wjazdu i wyjazdu pojazdów. Całość uzupełniają mansardowe dachy, bogatsze opracowanie detalu wokół okien oraz balustrady i gzymsy, które podkreślają osiową kompozycję elewacji.
Z tyłu pałacu rozciąga się część bardziej otwarta na park, z większymi przeszkleniami oraz tarasami, które dawniej umożliwiały płynne przejście z wnętrz reprezentacyjnych do ogrodu. Spacer wokół budynku pozwala dostrzec różnice między pierwotnym korpusem a późniejszymi skrzydłami, choć całość została skomponowana na tyle spójnie, że na pierwszy rzut oka obiekt jawi się jako jednolita, neobarokowa całość.
Park i otoczenie – zielona rama pałacu
Pałac wpisany jest w rozległy park krajobrazowy, którego właścicielem jest obecnie samorząd powiatowy, a nadzór nad całością sprawuje konserwator zabytków. Drzewostan tworzą głównie okazałe, wieloletnie drzewa liściaste, uzupełnione o nasadzenia krzewów i dawnych gazonów, które w epoce Ballestremów podkreślały reprezentacyjny charakter wjazdu. Park zachował swój układ jako tło dla rezydencji, a jego dzisiejsza, lekko zdziczała aura dodaje miejscu melancholii i podkreśla przemijanie dawnej, arystokratycznej epoki.
Wędrując alejkami, łatwo odczuć, jak silnie architektura pałacu związana jest z zielonym otoczeniem: otwarcia widokowe prowadzą z dziedzińca w głąb parku, a drzewa kadrują kolejne ujęcia fasad, pozwalając oglądać bryłę z różnych perspektyw. Całe założenie zachowało czytelny układ zespołu pałacowo–parkowego, mimo przekształcenia funkcji w drugiej połowie XX wieku i współczesnych prób znalezienia dla obiektu nowego przeznaczenia.
Losy po 1945 roku – od PGR do ośrodka szkolno-wychowawczego
Druga wojna światowa przyniosła kres epoki Ballestremów – ostatni właściciel z rodu zginął w czasie nalotu na Drezno, a w 1945 roku do Szklar Górnych wkroczyła Armia Czerwona, co definitywnie zamknęło arystokratyczny rozdział historii pałacu. Po wojnie obiekt przeszedł w ręce państwa i przez pewien czas pełnił funkcję ośrodka PGR, co było typowym losem wielu dawnych rezydencji na Ziemiach Zachodnich. W latach 70. XX wieku przeprowadzono remont, a w kolejnych dekadach w pałacu działał Zakład Poprawczy, a następnie Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy, który funkcjonował tutaj do 2023 roku.
Ten okres nadał obiektowi bardzo praktyczny wymiar – wnętrza przystosowano do potrzeb placówki, a pałac stał się miejscem codziennego życia uczniów i wychowanków, tracąc nieco dawnego blasku, ale zyskując nowe, społeczne znaczenie. Po przeniesieniu ośrodka do nowej siedziby budynek opustoszał, a samorząd zdecydował się wystawić zabytek na sprzedaż, co otworzyło kolejny, niepewny na razie rozdział w jego dziejach.
Stan obecny i plany na przyszłość
Obecnie pałac w Szklarach Górnych jest formalnie zabytkiem, a jednocześnie obiektem wystawionym na sprzedaż przez powiat lubiński, który poszukuje inwestora gotowego podjąć się remontu i nadania mu nowej funkcji. Cena wywoławcza w ogłoszeniach samorządu była na przestrzeni ostatnich lat obniżana, co pokazuje, jak trudnym wyzwaniem finansowym jest adaptacja tak dużej rezydencji wraz z parkiem. Budynek zachował jednak zasadniczo swoją bryłę, a jego architektura, mimo śladów zużycia i przekształceń, wciąż robi wrażenie i ma potencjał do rewitalizacji.
Spacerując dziś wokół pałacu, można dostrzec ślady dawnej funkcji ośrodka szkolno-wychowawczego, ale jednocześnie łatwo wyobrazić sobie, jak za kilka czy kilkanaście lat miejsce mogłoby zmienić się w hotel, centrum konferencyjne, rezydencję prywatną albo instytucję kultury. Wpis w rejestrze zabytków oraz opieka konserwatorska oznaczają konieczność zachowania najważniejszych wartości historycznych, ale także dają gwarancję, że przyszłe przekształcenia będą prowadzone z poszanowaniem charakteru założenia.
Zwiedzanie – dostępność dla odwiedzających
Jako zabytek pozostający w rękach samorządu i przeznaczony do sprzedaży, pałac w Szklarach Górnych nie funkcjonuje obecnie jak klasyczna atrakcja turystyczna z regularnym, udostępnionym wnętrzem. Zgodnie z informacjami konserwatorskimi obiekt określany jest jako „niedostępny”, co oznacza, że wejście do środka wymaga zgody dysponenta i nie ma stałego ruchu turystycznego. Z punktu widzenia osoby odwiedzającej rejon Lubina pałac pozostaje więc przede wszystkim celem spaceru po parku, obserwacji bryły z zewnątrz i fotograficznej dokumentacji założenia.
Wstęp na teren zespołu pałacowo–parkowego odbywa się zasadniczo w formule swobodnego spaceru po parku, bez opłat biletowych i bez zorganizowanego ruchu turystycznego, o ile samorząd nie wprowadzi okresowych ograniczeń związanych z procedurą sprzedaży lub pracami przy obiekcie. Zwiedzanie wnętrz nie jest prowadzone w formie regularnych, biletowanych wejść – dostęp do środka może wymagać indywidualnych ustaleń z właścicielem lub zarządcą, dlatego przed planowanym przyjazdem warto sprawdzić najnowsze komunikaty powiatu lub gminy.
Dojazd i praktyczne planowanie wizyty
Położenie pałacu kilka kilometrów od Lubina sprawia, że wizyta w Szklarach Górnych świetnie wpisuje się w jednodniowy wypad po okolicy lub krótszy, popołudniowy spacer połączony z przejazdem przez wieś. Najwygodniej dotrzeć tu samochodem, korzystając z lokalnych dróg dojazdowych z Lubina w kierunku północno-zachodnim; na miejscu pałac znajduje się w centralnej części miejscowości, w sąsiedztwie zabudowy wiejskiej i parku, co ułatwia orientację w terenie. W przypadku dojazdu komunikacją publiczną konieczne jest sprawdzenie aktualnego rozkładu autobusów kursujących z Lubina do okolicznych miejscowości, gdyż częstotliwość kursów może być ograniczona i zmienna sezonowo.
Dojazd samochodem z centrum Lubina zajmuje zwykle około kilkunastu minut; na miejscu nie funkcjonuje wydzielona, biletowana strefa parkingowa dla turystów, dlatego korzysta się z ogólnodostępnych miejsc postojowych w obrębie wsi, z zachowaniem obowiązujących przepisów ruchu drogowego. Planując przyjazd transportem zbiorowym, trzeba uwzględnić, że ewentualny powrót do Lubina może wymagać dopasowania godzin spaceru po parku do rozkładu autobusów obsługujących trasę wieś–miasto.
Otoczenie pałacu jako plener fotograficzny
Choć wnętrza nie są na co dzień dostępne, sam park i elewacje pałacu tworzą bardzo ciekawy plener do fotografowania, zwłaszcza w godzinach porannych i późnopopołudniowych, kiedy światło miękko modeluje bryłę budynku. Szeroki podjazd, dawna oś wjazdowa oraz boczne skrzydła pozwalają szukać różnych ujęć – od osiowo ustawionych kadrów po bardziej nastrojowe, częściowo przysłonięte drzewami. Z tyłu pałacu perspektywę otwiera park, w którym kontrast między monumentalną bryłą a naturalną zielenią tworzy kadry dobrze oddające charakter dawnej rezydencji ziemiańskiej.
Z fotografią wiąże się też specyficzny klimat miejsca: ślady dawnej świetności, w tym detale architektoniczne na elewacjach i układ okien, łączą się z widocznymi znakami upływu czasu i powojennych przekształceń. Taka mieszanka sprawia, że zespół pałacowo–parkowy w Szklarach Górnych jest ciekawy nie tylko dla osób zainteresowanych historią, ale także dla miłośników urbexu i dokumentowania obiektów na styku przeszłości i teraźniejszości, przy zachowaniu szacunku do własności i obowiązujących zakazów wstępu.
Znaczenie dla krajobrazu kulturowego regionu
Pałac w Szklarach Górnych jest jednym z ważniejszych elementów krajobrazu kulturowego okolic Lubina, łącząc w sobie dziedzictwo śląskiej arystokracji z historią powojennego zagospodarowania tych terenów. Stanowi przykład rezydencji, która kilkakrotnie zmieniała oblicze – od zamkowej strażnicy, przez barokową siedzibę rodu z Lotaryngii, po neobarokową rezydencję przemysłowców, a następnie budynek o funkcji publicznej. Dzięki temu w jednym miejscu skupia się kilka warstw historii, czytelnych zarówno w architekturze, jak i w dokumentach konserwatorskich czy lokalnej pamięci.
Jako obiekt wystawiony na sprzedaż pałac jest również symbolem wyzwań, przed jakimi stoją samorządy i inwestorzy w kontekście opieki nad dużymi zabytkami – wymaga znacznych nakładów, ale jednocześnie oferuje duży potencjał funkcjonalny i wizerunkowy. Ewentualna udana rewitalizacja mogłaby stać się impulsem dla całej okolicy, przyciągając turystów i budując nową tożsamość miejsca, przy jednoczesnym zachowaniu historycznego charakteru zespołu pałacowo–parkowego.
Podsumowanie
Pałac w Szklarach Górnych to rezydencja, która bardzo wyraźnie pokazuje, jak burzliwa potrafi być biografia jednego miejsca: od rycerskiej strażnicy, przez barokowy pałac hrabiego z Lotaryngii, po neobarokową siedzibę przemysłowców i wreszcie powojenną instytucję o charakterze społecznym. Spacer po parku i wokół bryły budynku pozwala odczytać te kolejne warstwy – w kształcie elewacji, śladach dawnej fosy, układzie wjazdu oraz w detalach, które przetrwały mimo upływu czasu. Dziś obiekt stoi na progu kolejnej zmiany, szukając inwestora i nowej funkcji, ale już teraz stanowi ciekawy cel wycieczki dla osób eksplorujących okolice Lubina i zainteresowanych historią dolnośląskich rezydencji.
Choć nie jest to klasyczna atrakcja turystyczna z biletowaną trasą wnętrz, sam zespół pałacowo–parkowy oferuje solidną dawkę historii, architektury i nastroju miejsca „pomiędzy epokami”, które wciąż czeka na swoją kolejną odsłonę. Dzięki połączeniu monumentalnej bryły, zielonego otoczenia i skomplikowanych losów właścicieli pałac w Szklarach Górnych zostaje w pamięci jako przykład zabytku, który mimo wszystko wciąż ma szansę na nowe życie w zmieniającej się rzeczywistości regionu.

Śmierć mieszkańca Lubina spowodowana tlenkiem węgla: tragiczne zdarzenie w mieszkaniu
Wypadek na drodze wojewódzkiej: jedna osoba uwięziona w pojeździe
Zatrzymany „Piotruś”: Łowcy Cieni w akcji po latach poszukiwań!
Twórczy bałagan i inspirujący spektakl w Zimowej Akademii Zabawy w Lubinie