Tragiczny wybuch gazu w Ścinawie: kierownik budowy i brygadzista skazani na więzienie
Nieprawidłowo wykonane przyłącze gazowe doprowadziło do katastrofy, która odebrała życie dwóm mieszkańcom Ścinawy. Niemal pięć lat później zapadł wyrok wobec osób odpowiedzialnych za organizację i prowadzenie robót. Kierownik budowy został skazany na trzy i pół roku więzienia, a brygadzista na trzy lata pozbawienia wolności.
Decyzję ogłosił 3 listopada 2026 roku Sąd Okręgowy w Legnicy, uwzględniając stanowisko prokuratury. Dawid K., pełniący funkcję kierownika budowy, otrzymał również trzyletni zakaz wykonywania tego zawodu. Drugi ze skazanych, Illia Ch., faktycznie kierował brygadą wykonującą przyłącze.
Mężczyźni mają solidarnie pokryć szkody pokrzywdzonych w wysokości 141 557 zł oraz uiścić nawiązki wynoszące łącznie 75 tys. zł. Łączna kwota tych świadczeń to 216 557 zł – solidarność zobowiązania nie oznacza, że każdy z nich musi osobno zapłacić całą tę sumę. Sąd obciążył ich także kosztami i opłatami sądowymi.
Jak podała prokuratura, straty Gminy Ścinawa i jednego z poszkodowanych zostały już pokryte z ubezpieczenia. Akt oskarżenia w tej sprawie skierowano do sądu w listopadzie 2023 roku. Obaj oskarżeni nie przyznawali się do winy, wskazując na odpowiedzialność innych uczestników inwestycji.
Od uszkodzonego kabla do eksplozji
Śledczy z Prokuratury Okręgowej w Legnicy ustalili, że źródłem zdarzenia były uchybienia przy budowie przyłącza. Roboty prowadzono w miejscu, gdzie planowana sieć przecinała się z istniejącymi instalacjami podziemnymi, między innymi z kablami elektroenergetycznymi. W takich punktach należało prowadzić wykopy ręcznie i ze szczególną ostrożnością.
Zamiast tego użyto mechanicznego przecisku, nie ustalając wcześniej dokładnego położenia infrastruktury. Według śledztwa doszło wówczas do naruszenia izolacji kabla energetycznego. Jego postępujące uszkodzenie wywołało łuk elektryczny, który nadtopił i rozszczelnił rurę osłonową przyłącza. Gaz przedostał się do ziemi, a następnie do budynku.
Prokuratura zarzuciła Dawidowi K. zaniedbanie nadzoru nad robotami prowadzonymi od 13 do 27 października 2021 roku. Kierownik miał dopuścić pracę urządzenia zwanego kretem na głębokości, na której przebiegały przewody energetyczne. Z kolei Illia Ch., choć dysponował dokumentacją dotyczącą podziemnych instalacji, zdecydował o mechanicznym przecisku bez precyzyjnego sprawdzenia położenia kabli. Nie zachowano przy tym wymaganych 20 cm odstępu.
Tragedia przy ulicy 1 Maja w Ścinawie
Do wybuchu doszło 10 listopada 2021 roku, między godz. 21 a 22. W wielorodzinnym budynku przy ulicy 1 Maja przebywało wówczas czworo dorosłych i dziecko. Eksplozji towarzyszył pożar, a część obiektu runęła.
Do specjalistycznych szpitali przewieziono cztery osoby z obrażeniami termicznymi: trzy kobiety i mężczyznę. Kobieta i mężczyzna, którzy doznali rozległych oparzeń, zmarli po kilku dniach z powodu niewydolności wielonarządowej. Jedna z pozostałych osób odniosła obrażenia zagrażające życiu, u drugiej stwierdzono naruszenie czynności narządów ciała trwające ponad siedem dni.
Skala zniszczeń przesądziła o rozbiórce budynku. Uszkodzenia odnotowano również w sąsiednich nieruchomościach.
Źródło: Urząd Miejski w Lubinie
