Stawy Przemkowskie to ponad tysiąc hektarów wodnych taflí, szuwarów i łąk na pograniczu Dolnego Śląska i województwa lubuskiego. Drugi co do wielkości kompleks stawów rybnych na Dolnym Śląsku – zaraz po słynnych Stawach Milickich – ale z jedną istotną różnicą: tutaj nie ma tłumów. To miejsce dla tych, którzy szukają kontaktu z dziką przyrodą bez konieczności dzielenia widoków z autobusami wycieczkowymi.
Rezerwat ornitologiczny o powierzchni ponad 1070 hektarów to przede wszystkim raj dla ptaków. I dla tych, którzy lubią je obserwować.
- Raj dla ornitologów
- Mniej turystów niż w Miliczu
- 13-metrowa wieża widokowa
- Kładka przez malownicze bagno
- Rzadkie gatunki ptaków i roślin
Ptasi azyl na Równinie Szprotawskiej
Trzydzieści stawów rozrzuconych w dwóch kompleksach wzdłuż rzeki Szprotawy to efekt pracy człowieka, ale przyroda szybko przejęła tu kontrolę. Wokół zbiorników ciągną się jesionowo-olszowe lasy łęgowe, łąki z kępami wierzb i rozległe pasy szuwarów trzcinowych. To właśnie w tych trzcinach i na wypłyceniach stawów gnieździ się ponad 150 gatunków ptaków, a łącznie zaobserwowano tu blisko 250 różnych gatunków.
Dla ornitologów to jedno z najważniejszych miejsc w regionie. Gniazdują tu rzadkie gatunki: bąk, podgorzałka, bielik, wąsatka czy podróżniczek. Bąków jest tu szczególnie dużo – od 6 do 9 terytorialnych samców w sezonie, co czyni Stawy Przemkowskie najważniejszym lęgowiskiem tego gatunku na Śląsku poza Doliną Baryczy. Można też spotkać gęsi gęgawy – gniazduje tu nawet kilkanaście par.
Jesienią, podczas przelotów, na stawach pojawia się tłumnie ptactwo wodne: łyski, krzyżówki i głowienki. W szuwarach kryją się też rzadkie rośliny, jak grzybienie północne.
Nie trzeba być ekspertem, żeby docenić to miejsce. Wystarczy cisza, lornetka i odrobina cierpliwości. Ptaki są najbardziej aktywne wczesnym rankiem i pod wieczór – to najlepszy czas na obserwacje.
Historia stawów: od księcia do karpia
Najstarsze stawy powstały około 1860 roku, za czasów księcia Christiana Augusta von Schleswig-Holstein, który w 1853 roku objął we władanie Przemków i okoliczne ziemie. Początkowo kompleks zajmował około 250 hektarów. Jego wnuk, Ernst Günther, na początku XX wieku zasiedlił stawy karpiami i linami, budując kolejne zbiorniki.
Po 1945 roku, gdy ostatni przedstawiciel rodu von Schleswig-Holstein opuścił miasto, stawy przeszły w ręce polskie. W latach 70. XX wieku rozbudowano je do obecnej postaci. Do dziś hoduje się w nich głównie karpie – to wciąż działające gospodarstwo rybackie, choć od 1984 roku chronione jako rezerwat przyrody.
Wieża widokowa i kładka przez bagno
Główną atrakcją turystyczną jest 13-metrowa stalowa wieża widokowa przy Stawie Nowy Śląski. Z góry rozciąga się panorama na cały kompleks stawów, szuwary i otaczające lasy. W sezonie lęgowym można stąd obserwować ptaki bez płoszenia ich – wystarczy dobra lornetka lub aparat z teleobiektywem.
Do wieży prowadzi 850-metrowa drewniana kładka edukacyjna, która przecina Przemkowskie Bagno – użytek ekologiczny graniczący z rezerwatem od wschodu. Kładka jest nieco rozklekotana, ale spacer nią to prawdziwa przygoda, zwłaszcza wiosną, gdy dookoła rechoczą żaby, a powietrze wypełnia śpiew ptaków. Warto jednak uważać – deski bywają śliskie po deszczu.
Sama kładka i okolice to doskonałe miejsce na obserwację roślinności bagiennej i wodnej. Można tu zobaczyć z bliska szuwary, torfowiska i charakterystyczne kępy roślinności, które tworzą mozaikę siedlisk.
Dla kogo są Stawy Przemkowskie?
To miejsce ma swój specyficzny charakter. Nie ma tu kawiarni, punktów gastronomicznych ani rozbudowanej infrastruktury turystycznej. Jest za to spokój, przestrzeń i dzikie ptaki. Idealne dla:
- Miłośników obserwacji ptaków – lornetka to podstawa
- Rodzin z dziećmi, które lubią spacery w terenie i kontakt z naturą (kładka i wieża to atrakcja sama w sobie)
- Fotografów przyrody – zwłaszcza tych polujących na ujęcia ptaków
- Rowerzystów – drogi wokół stawów nadają się do spokojnej jazdy
- Wszystkich, którzy chcą uciec od turystycznego zgiełku
Mniej odpowiednie dla tych, którzy oczekują wygodnych tras spacerowych, restauracji czy dużej liczby punktów widokowych. Tutaj trzeba liczyć na siebie i własne przygotowanie.
Praktyczne informacje: jak dotrzeć i co zabrać
Stawy Przemkowskie znajdują się w granicach administracyjnych miasta Przemków, w powiecie polkowickim na Dolnym Śląsku. Najbliższe miejscowości to Ostaszów, Łężce i sam Przemków. Rezerwat leży przy granicy z województwem lubuskim, przez środek przepływa rzeka Szprotawa.
Dojazd: Najłatwiej dojechać samochodem. W nawigacji lub mapach Google warto wpisać „Stawy Przemkowskie – Wieża” lub „Wieża widokowa Ostaszów”. Parking znajduje się przy drodze gruntowej niedaleko wieży – można tu zostawić auto, ale miejsc jest niewiele. Niektórzy zostawiają kampery przy drodze, choć warunki są dość spartańskie (szutrowa droga, kurz od przejeżdżających aut).
Czas zwiedzania: Podstawowa trasa (kładka + wieża widokowa + spacer wokół stawów) zajmuje około 2-3 godzin. Można wydłużyć wycieczkę, podążając dalej ścieżkami wśród stawów – wtedy warto zaplanować pół dnia.
Ceny: Wstęp na teren rezerwatu jest bezpłatny. Wieża widokowa i kładka edukacyjna również dostępne za darmo.
Godziny otwarcia: Teren rezerwatu dostępny cały rok, bez ograniczeń czasowych. Najlepsze godziny na obserwację ptaków to wczesny ranek (do dwóch godzin po wschodzie słońca) lub wieczór (trzy godziny przed zachodem) – wtedy ptaki są najbardziej aktywne.
Co zabrać: Lornetkę (jeśli ktoś ma), preparat na komary (w sezonie letnim owady potrafią być bardzo natrętne, zwłaszcza w zalesionej części), wodę i coś do jedzenia (brak punktów gastronomicznych), wygodne buty (drogi gruntowe, kładka może być śliska). Rower to dobry pomysł – można nim objechać stawy.
Rezerwat wchodzi w skład Przemkowskiego Parku Krajobrazowego, w którym znajdują się także inne ciekawe miejsca, jak Pustynia Kozłowska czy rezerwaty: Buczyna Piotrowicka, Łęgi Źródliskowe okolic Przemkowa i Torfowisko Borówki.
Co wyróżnia Stawy Przemkowskie?
Brak tłumów. To główna różnica między Stawami Przemkowskimi a ich bardziej znanym kuzynem – Stawami Milickimi. Te drugie mają lepszą infrastrukturę, więcej punktów widokowych i znacznie większy ruch turystyczny. Przemków to spokojniejsza alternatywa – podczas kilkugodzinnego spaceru można spotkać dosłownie kilka osób.
Dla niektórych to minus (brak udogodnień, mniejsza dostępność), dla innych ogromny plus. Jeśli ktoś szuka ciszy, odgłosów natury i możliwości obserwacji ptaków bez płoszenia ich przez grupy turystów, Stawy Przemkowskie sprawdzą się idealnie.
To też miejsce, gdzie wciąż funkcjonuje gospodarka rybacka – stawy są czynne, co oznacza, że ekosystem jest dynamiczny i żywy. Można obserwować, jak przyroda i działalność człowieka współistnieją na tym samym terenie.
