Weekendowe pożary w Lubinie: Straty sięgają 300 tys. zł
Miniony weekend był wyjątkowo trudny dla strażaków z powiatu lubińskiego, którzy zmierzyli się z dwoma poważnymi pożarami. Łączne straty oszacowano na blisko 300 tys. zł. W jednym przypadku ogień pochłonął budynek gospodarczy w Mlecznie, a w innym całkowicie zniszczył samochód osobowy w Chełmie.
Intensywna akcja ratunkowa w Mlecznie
W sobotnie wczesne godziny rannych, dokładnie o 3:26, służby ratunkowe otrzymały dramatyczne wezwanie do Mleczna. Ogień szybko rozprzestrzenił się na cały budynek gospodarczy o powierzchni około 200 metrów kwadratowych. Wewnątrz znajdował się samochód oraz przyczepa, które również zostały doszczętnie zniszczone.
Siedem jednostek strażackich, w tym trzy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Lubinie i ochotnicy z okolicznych miejscowości, podjęło walkę z żywiołem. Dzięki ich wysiłkom udało się opanować sytuację w ciągu trzech godzin, przy czym dokładnie sprawdzono, czy nie ma ukrytych źródeł ognia. Wstępne szacunki wskazują na straty wynoszące około 200 tys. zł, jednak na szczęście nikt nie ucierpiał.
Tragedia motoryzacyjna w Chełmie
Kolejna noc nie przyniosła wytchnienia. Tym razem, kilka minut po północy z soboty na niedzielę, strażacy zostali wezwani do Chełma, gdzie płonął samochód osobowy marki Audi. Pojazd został całkowicie zniszczony przez ogień.
W akcji uczestniczyły trzy zespoły ratunkowe: jedna jednostka z Lubina oraz ochotnicy z Rudnej i Gwizdanowa. Dzięki ich skutecznej interwencji pożar udało się ugasić w ciągu godziny, jednak straty oszacowano na 100 tys. zł. Podobnie jak w Mlecznie, nikt nie odniósł obrażeń.
Podsumowanie strat i nieznane przyczyny
Łącznie straty po obu zdarzeniach wyniosły około 300 tys. zł, co stanowi poważne obciążenie dla poszkodowanych. Najważniejszym jednak jest, że żadna osoba nie została poszkodowana. Oba pożary pozostają pod ścisłą obserwacją, a ich przyczyny wciąż są nieznane, co pozostawia miejsce na spekulacje i dalsze dochodzenia.
Źródło: Urząd Miejski w Lubinie
