John Porter ożywia legendę „Helicopters” z nową energią
John Porter, ikona rocka, wciąż wyznacza nowe ścieżki w muzyce, nie odgrywając roli własnej legendy, lecz kreując ją na nowo poprzez swoją twórczość. Album „Helicopters” z 1979 roku, stworzony przez Porter Band, był przełomowym momentem dla polskiej sceny muzycznej. Wyróżniał się anglojęzycznymi tekstami, dynamiczną sekcją rytmiczną i charakterystycznym wokalem Portera. W 1980 roku „Helicopters” zdobył tytuł Rockowej Płyty Roku. Jednak jego znaczenie wykracza daleko poza nagrody; był to album, który otworzył drzwi do nowej, niekonwencjonalnej przestrzeni muzycznej w Polsce, wolnej od ówczesnych schematów.
Współczesne oblicze „Helicopters”
Projekt „Helicopters’45”, zaprezentowany podczas wydarzenia Męskie Granie 2025, przywraca te kultowe utwory na scenę w pełnej, elektrycznej odsłonie. Bez wygładzeń i nostalgii, z energią, która wciąż zachowuje swój pierwotny impet. John Porter pozostaje artystą niezależnym, którego unikalny styl gry na gitarze i charakterystyczna barwa głosu są od razu rozpoznawalne. To autentyczność, która nie polega na stagnacji, lecz na nieustannej ewolucji i innowacji.
Skład zespołu
Na scenie towarzyszą Porterowi doświadczeni muzycy: Krzysztof Łochowicz na gitarach, Jacek Szafraniec na gitarze basowej oraz Robert Rasz obsługujący perkusję. Wspólnie tworzą dźwiękową przestrzeń, która jest zarówno hołdem dla pierwotnej wersji „Helicopters”, jak i współczesnym jej rozwinięciem.
Nadchodzący koncert
27 listopada 2026 roku, CK MUZA będzie gościć koncert „JOHN PORTER — HELICOPTERS’45”. Wydarzenie, które potrwa około 70 minut, nie będzie zwykłym wspomnieniem przeszłości. To okazja, by usłyszeć, jak te utwory brzmią dziś, nadal pełne życia i mocy. 27 listopada nie będzie dniem wspominek, lecz dniem ponownego doświadczenia przełomowego brzmienia.
Źródło: facebook.com/ckmuza

Kiedy król traci pamięć: spektakl, który przewraca wszystko do góry nogami
Trening alarmowy w Lubinie: co musisz wiedzieć?
Mężczyzna ukradł pompę ciepła z kościoła, straty wynoszą 20 tysięcy złotych
Lubińscy strażacy wyruszają do Hiszpanii w walce z pożarami