Ratownicy oskarżeni o narażenie życia Bartosza S. staną przed sądem
Wydarzenia związane ze śmiercią Bartosza S., który zmarł blisko pięć lat temu podczas interwencji policyjnej, ponownie przyciągnęły uwagę opinii publicznej. Prokuratura Okręgowa w Łodzi zakończyła właśnie dochodzenie w tej sprawie. Przed sądem stanie dwóch ratowników medycznych, Stefania S. i Paweł P., którym zarzuca się narażenie życia mężczyzny na bezpośrednie niebezpieczeństwo. Działania funkcjonariuszy policji zostaną rozpatrzone osobno.
Przebieg feralnej interwencji
21 sierpnia 2021 roku, 34-letni Bartosz S. zmarł na skutek interwencji przed budynkiem komendy policji przy ulicy Traugutta. Jego tragiczna śmierć wywołała burzę emocji, prowadząc do protestów i niepokojów społecznych w okolicy komendy.
Przeniesienie śledztwa
Początkowo śledztwo prowadzone było w Lubinie, jednakże w dalszym etapie przejęła je Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Ustalono, że legniccy ratownicy medyczni byli obecni na miejscu i podejmowali działania ratunkowe na rzecz pokrzywdzonego. Jak przekazał rzecznik prokuratury, Paweł Jasiak, ratownicy oceniali stan zdrowia Bartosza S. na podstawie badania fizykalnego oraz informacji od policji. Po przetransportowaniu go do karetki, stwierdzili brak funkcji życiowych i przewieźli mężczyznę do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Lubinie, gdzie potwierdzono jego zgon.
Analiza ekspertów medycznych
Biegli z zakresu medycyny ratunkowej uznali, że postępowanie ratowników było niewłaściwe. Nie potwierdzili oni zatrzymania krążenia za pomocą defibrylatora i zaniechali podjęcia działań ratunkowych, nie przystępując do resuscytacji. Opinia zwróciła również uwagę na niekompletność dokumentacji medycznej, która nie odzwierciedlała rzeczywistego przebiegu interwencji.
Decyzje podjęte przez ratowników
Kierownik zespołu ratowniczego, Stefania S., zdecydowała o niepodejmowaniu czynności resuscytacyjnych, kierując się na transport poszkodowanego do SOR. Paweł P., choć świadomy nieprawidłowości w działaniach, nie podjął stosownych kroków. Ratownicy byli zobowiązani do zapewnienia pomocy w zgodzie z aktualnymi standardami medycznymi i należytą starannością, co przypomina prokurator Jasiak.
Konsekwencje prawne
Według prokuratury, działania oskarżonych ratowników stworzyły zagrożenie dla życia Bartosza S. Czynności te zakwalifikowano jako przestępstwo z art. 160 § 1 i 2 kodeksu karnego, zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawa przeciwko funkcjonariuszom policji będzie rozpatrywana oddzielnie. Rozprawa odbędzie się w Sądzie Rejonowym w Lubinie, co podsumowuje rzecznik prokuratury, Paweł Jasiak.
Źródło: Urząd Miejski w Lubinie

Ratownicy oskarżeni o narażenie życia Bartosza S. staną przed sądem
Upały nadchodzą! IMGW wydaje ostrzeżenia drugiego stopnia
Magiczna przygoda z Rozbójnikiem Hotzenplotzem dla najmłodszych
Bezpłatna promocja dla lokalnych przedsiębiorców na Szlaku Odry